Syndrom oszusta. Jak śledzenie czasu pracy pomaga go pokonać?
Znasz to uczucie? Kończysz miesiąc, wystawiasz fakturę i... ręka waha się nad przyciskiem "Wyślij".
W Twojej głowie pojawia się głos: "Czy ja na pewno pracowałem tyle godzin? Przecież wczoraj oglądałem YouTube przez 20 minut. Ten kod wcale nie był taki trudny, może nie powinienem liczyć tego czasu?"
Mimo że dostarczyłeś projekt, mimo że klient jest zadowolony - Ty czujesz się jak naciągacz. Jak oszust, który za chwilę zostanie zdemaskowany.
Jeśli to brzmi znajomo, mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobra: Nie jesteś sam. To klasyczny syndrom oszusta. Lepsza: Istnieje na to lekarstwo. I nie jest to psychoterapia, ale twarde dane.
Dlaczego freelancerzy czują się jak oszuści?
Freelancerzy, programiści i pracownicy kreatywni są szczególnie podatni na syndrom oszusta. Dlaczego? Bo nasza praca jest często niewidoczna.
Kiedy murarz stawia ścianę, efekt jest widoczny od razu. Kiedy Ty rozwiązujesz problem, proces dzieje się w Twojej głowie (często pod prysznicem lub na spacerze). Twój mózg ma tendencję do dewaluowania tego, co przychodzi Ci z łatwością, i wyolbrzymiania momentów, kiedy prokrastynujesz.
To zjawisko nazywa się ślepotą czasową. Masz wrażenie, że "nic dzisiaj nie zrobiłeś", bo pamiętasz tylko przerwę na kawę. Zapominasz o 4 godzinach głębokiego skupienia, które wykonałeś rano.
Śledzenie czasu pracy - najlepsze lekarstwo na syndrom oszusta
Syndrom oszusta żywi się niepewnością i subiektywnym odczuciem. Jedynym sposobem na walkę z nim jest obiektywizm.
Tutaj wchodzi śledzenie czasu pracy (time tracking).
Wiele osób myśli o aplikacjach do mierzenia czasu jak o "bacie" nad głową. To błąd. W rzeczywistości dobry time tracker to Twój adwokat. To narzędzie, które zbiera dowody na Twoją niewinność i kompetencje.
Uczucia kłamią. Dane nie.
Jak time tracking pomaga freelancerom w pracy zdalnej?
Kiedy używasz narzędzia do śledzenia czasu pracy, zmieniasz narrację w swojej głowie z emocjonalnej na opartą na faktach.
1. Wizualny dowód pracy
Kiedy Twój wewnętrzny krytyk mówi: "Obijałeś się cały dzień!", otwierasz aplikację do mierzenia czasu i widzisz czarno na białym: 6 godzin i 42 minuty efektywnej pracy.
Widzisz listę zadań. Widzisz konkretne bloki czasowe. To jest dowód, z którym nie da się dyskutować. Twój mózg musi się poddać faktom.
2. Wycena "niewidzialnej pracy"
Często nie wliczamy do czasu pracy rzeczy takich jak:
- Odpisywanie na maile
- Research i dokumentacja
- Poprawki i konsultacje
- Spotkania z klientem
Wydaje nam się, że to "nie jest praca". Aplikacja do śledzenia czasu pozwala Ci kliknąć "Start" przy każdym z tych zadań. Nagle okazuje się, że "szybki mail" i "mały research" to w sumie 2 godziny rzetelnej pracy, za którą należy Ci się wynagrodzenie.
3. Pewność przy wystawianiu faktur
Kiedy wystawiasz fakturę na podstawie raportu z aplikacji, znika lęk "czy nie policzyłem za dużo?".
Nie zgadujesz. Nie szacujesz "na oko". Masz raport z dokładnością do minuty. To daje ogromną pewność siebie w rozmowach z klientem.
Time tracking dla freelancerów - jak zacząć?
Pewność siebie freelancera nie bierze się z arogancji. Bierze się z wiedzy.
Kiedy masz przed oczami raport z czasu pracy, wiesz dokładnie, ile wysiłku włożyłeś w projekt. Wiesz, że każda złotówka na fakturze jest zarobiona.
Jeśli chcesz przestać czuć się jak oszust i zacząć czuć się jak profesjonalista, zrób prosty eksperyment:
Załóż darmowe konto w aplikacji do śledzenia czasu (np. WorkClocker) i przez jeden tydzień sumiennie mierz wszystko, co robisz dla klienta.
Gwarantuję Ci - w piątek po południu, patrząc na podsumowanie tygodnia, zdziwisz się, jak ciężko pracowałeś. I poczujesz dumę, zamiast wstydu.
Praca zdalna i produktywność - podsumowanie
Syndrom oszusta to powszechny problem wśród freelancerów i osób pracujących zdalnie. Śledzenie czasu pracy to nie tylko narzędzie do rozliczania klientów - to sposób na odzyskanie pewności siebie i obiektywnej oceny własnej produktywności.
Przestań zgadywać, zacznij mierzyć. Twoja praca ma wartość - czas, żebyś to w końcu zobaczył na własne oczy.